
Patrzę się cały czas na nią.
- On jest mój. - Powiedziałam.
Następnie w moich rękach zaczęła pojawiać się kula, powiększająca się z każdą sekundą.
- Yoru Mari! - Krzyknęłam.
Następnie rzuciłam dużą mroczną kulę prosto w nogi dziewczynki żeby się przewróciła i puściła kota. Następnie spojrzałam na Yurei'a.
- Rei, zabierz jej Naito! - Krzyknęłam.
Offline
Spojrzałam na dziewczynę. Nie wiedziałam co mam zrobić. Może przypadkowo połknie kawałek futra i się zakrztusi? Nie, trzeba wymyślić coś innego. Spojrzałam na Rei'a.
- Zrób się niewidzialny, podejdź do niej i zabierz jej Naito! - Szepnęłam do niego.
Następnie patrzyłam co robi.
------------
To duch, więc może być niewidzialny ;p
Offline
Spojrzałam na dziewczynę. Nie byłam zbytnio zadowolona tym co mam zrobić, ale w końcu chciałam odzyskać Naito.
- Yoru Mari - Szepnęłam.
Następnie stworzyłam małą kulę i odcięłam nią niezbyt duży kawałek włosów, a następnie podałam dziewczynie. Gdyby chciała mnie zaatakować używam Purotekuto by się ochronić.
Offline
Teraz jeszcze bardziej mi się to nie spodobało. Jednak cały czas chce odzyskać kota.
- Yoru mari... - Znów szepnęłam.
Następnie uderzyłam w rękę jak najmniejszą kulą. Powinna się zrobić niewielka rana, a kula nasiąknie krwią. Następnie daje kulę dziewczynie. Gdy już to zrobię, próbuje zawinąć sobie czymś rękę, żeby przestała krwawić.
Offline
Krew przestała Ci lecieć...Następnie kotek zasnął...A ty też...Budzicie się wieczorem i widzisz coś...Naokoło was tańczą małe stworki...I śpiewają tak:
-Parabole Tańczą Parabole Tańczą Parabole Tańczą Parabole Tańczą Parabole Tańczą I rzucają Pomarańczą!!!My chcemy kiełbasy i szczawiu...Dajcie nam nam dajcie nam
-O zobacz tam ktoś leży to wybranka...Dajmy jej ten naszyjnik!!!
Dali Ci naszyjnik i poszli...
Offline